BHP przede wszystkim…

Dziś trochę o przepisach BHP. Wiadomo, bezpieczeństwo pracy przede wszystkim. Przez to że nie miałem dostępu do sieci przez weekend wyleciało mi z głowy co miałem napisać, ale wiadomo, co się odwlecze to nie uciecze :)

Więc dziś, w ramach wspominania nadgodzin z weekendu, trochę o pracy na wysokości.

Dach

Mamy sobie urządzenie. Jest ono zamontowane na dachu budynku, a dokładnie na maszcie przytwierdzonym do ściany nadbudówki. Maszt jest dość mocny, można się na nim zawiesić w razie potrzeby :)

Dodatkowo, żeby było łatwiej, jak widać, jest ono zamontowane dość wysoko, więc by się do niego dostać potrzeba drabiny i to dość wysokiej. My używamy takiej milutkiej, trójelementowej, aluminiowej. Taka nie zajmuje dużo miejsca w aucie, a jednocześnie pozwala na dostęp do wysoko umieszczonych miejsc.

Oczywiście, logicznym jest że drabina, by była bezpieczna, musi zostać zainstalowana na podłożu stabilnym, które nie może być pochyłe. Tyle wie każde średnio rozgarnięte dziecko.

A co widać na zdjęciu? Spostrzegawczym mówić nie muszę, oni się już zwijają ze śmiechu.

Dla tych, którzy jednak nie widzą ułatwienie – dodatkowa fotka

To powinno ułatwiać sprawę.

I pamiętajcie! Najważniejsze to bezpieczeństwo :D

Szewc bez butów chodzi czyli weekend bez internetu

No i stało się. Cały weekend bez dostępu do sieci. Mój dostawca internetu (a jednocześnie dawny pracodawca) ma problem, bo baza straciła zasilanie. Największym problemem jest że baza zasilana była z pomieszczenia które należy do dawnego klienta firmy A, która została później wykupiona przez mojego dostawcę. Tyle że klientem mojego dostawcy nie są, podczas wykupu zrezygnowali z usług i znaleźli sobie inną firmę. O prądzie wszyscy zapomnieli i działało sobie to spokojnie do piątku.
No, ale skoro działało to kiedyś musiało przestać :) I w piątek nadszedł sądny dzień. Wcale się chłopakom (adminom pracującym u mojego dostawcy) nie dziwię że nic z tym nie zrobili. Mieli zapukać do drzwi firmy, która nie jest i nigdy nie była ich klientem, przedstawić się i powiedzieć  że mają problem z zasilaniem urządzenia, które jest podpięte w tej firmie i za co nikt nie płaci? ROTFL

Ale podobno dziś mają dociągnąć tam zasilanie :D Więc może będę miał neta.

Granie na konsoli

Need for speed Most Wanted

NFS Most Wanted
NFS Most Wanted - okładka
Need for Speed: Most Wanted stanowi kolejną część serii, rozwijanej od połowy lat dziewięćdziesiątych XX wieku. Po nocnych eskapadach z obu odsłon Need for Speed: Underground przyszedł czas na poruszanie się sportowym samochodem w warunkach zgoła odmiennych.

Need for Speed: Most Wanted stanowi kolejną część serii, rozwijanej od połowy lat dziewięćdziesiątych XX wieku. Po nocnych eskapadach z obu odsłon Need for Speed: Underground przyszedł czas na poruszanie się sportowym samochodem w warunkach zgoła odmiennych. Nadal jednak zabawa toczy się w jednej metropolii o całkiem sporej powierzchni i dużym zróżnicowaniu w materii zabudowy (dzielnice mieszkaniowe, strefy przemysłowe etc.).

Rozgrywka stawia przed nami zadanie zyskania miana najlepszego ulicznego kierowcy w ramach tzw. Czarnej Listy, mającego na przysłowiowym pieńku z potencjalnymi rywalami, jak również ze stróżami prawa w radiowozach. Zatem nie tylko bierzemy udział w licznych nielegalnych wyścigach w normalnym dziennym ruchu miejskim, ale także nierzadko uciekamy przez zawziętymi policjantami. Warto zauważyć, że w momencie wystąpienia sytuacji o wysokim stopniu niebezpieczeństwa (np. nagłe wyjechanie ciężarówki z drogi podporządkowanej) włącza się chwilowe spowolnienie akcji a la słynny efekt bullet-time z filmowej trylogii The Matrix, dzięki czemu można stosunkowo spokojnie i precyzyjnie wykonać odpowiednie manewry.

Standardowo developerzy zatroszczyli się o uzyskanie należytych licencji, aby w wirtualnej rzeczywistości znalazło się wiele autentycznych samochodów – m.in. BMW M3 i Mazda RX-8. Każdy wóz podatny jest na tuning zewnętrzny i wewnętrzny, a zatem wedle uznania montujemy spoilery, zmieniamy powłokę lakierniczą, ulepszamy układ napędowy, zakładamy profesjonalne komplety ogumienia etc. Dodatkowo czterokołowce ulegają realistycznym uszkodzeniom, więc czołowe spotkanie z betonową ścianą przy nadmiernej prędkości zwyczajnie kończy rozgrywkę.

Twórcy Need for Speed: Most Wanted dołożyli wszelkich starań, aby ich dzieło reprezentowało mistrzowski poziom wizualny. Trójwymiarowe modele pojazdów i wszystkie elementy otoczenia wykonano z wyjątkową dbałością o drobne szczegóły, celem zadowolenia nawet największych graficznych purystów. Ponadto zaimplementowano dynamiczną ścieżkę dźwiękową, jak również prawdziwą gratkę dla entuzjastów zabawy wieloosobowej w postaci trybu online.

Granie na konsoli – kiedyś coś dla mnie niewyobrażalnego, pad był o wiele mniej przyjazny niż klawiatura i myszka. Dziś? Wręcz niewyobrażalne jest dla mnie nieposiadanie mojej “czarnej skrzynki”. Dlaczego? Z kilku prostych powodów.

Na konsoli nie muszę się martwić czy gra mi “pójdzie”, czy mój sprzęt nie będzie za słaby. Nie, tu po prostu wkładam płytę do napędu (za pierwszym razem instaluję grę na dysku konsoli, żeby oszczędzać płytę) i gram. Nie ma zacięć, nie ma problemu za słabej grafiki, procesora czy za małej ilości pamięci.

A przyjemność z gry? Żadna klawiatura nie da tej radości, kiedy pad wibruje ci w rękach, gdy czujesz że zjechałeś właśnie z asfaltu, lub odpaliłeś nitro. Nie… konsola to jest to, jedyne na co mógłbym zamienić x360? Na nowszego :)

Albo dokupić sobie jeszcze PS3. Tylko na to brak mi kasy.

Początek miesiąca

Początek miesiąca

Czyli termin którego nie lubię. Związana jest z nim praca typowo biurowa. Wiadomo, kolejne fakturki się naliczyły, czyli kolejny miesiąc długu jeśli ktoś nie zapłacił. Dla mnie oznacza to konieczność dopisania kolejnych ludzi do listy tych którym skrypt sprawi, że zamiast swojej ulubionej strony startowej zobaczą specjalnie przygotowaną stronę przypominającą o smutnym obowiązku uiszczenia płatności.

Wiadomo, tym którzy dłużej nie płacą wyświetla się tylko taka strona, ale rzadko kogo blokujemy całkowicie. W cięższych przypadkach lepszym rozwiązaniem jest “pakiet karny” czyli przydzielenie użyszkodnikowi prędkości porównywalnej ze starym modemem. Nie może powiedzieć że został odcięty od neta, w umowie ma zapis “do …” więc za wolno też nie działa.

Na szczęście już wtorek, więc niedługo się skończy szał wydzwaniania “dlaczego odcięliście mi internet”.

Choć nic nie przebije klienta, który, mając stronę informującą (jednorazowo) o brakującym rachunku, zamiast wcisnąć guzik “przeczytałem” (co usuwa go z listy tych którym ma się to wyświetlić) przez dwa tygodnie włączał przeglądarkę, widział tą stronę, wyłączał przeglądarkę. A po dwóch tygodniach takiej zabawy zadzwonił z pretensjami że ma odcięte łącze ze światem. Głos pana, kiedy zaproponowano mu wciśnięcie guzika był niesamowity :)

Dobra, koniec tego pisania, mnie też zaraz należeć się będzie za obijanie się w pracy

Stop