Początek miesiąca

Początek miesiąca

Czyli termin którego nie lubię. Związana jest z nim praca typowo biurowa. Wiadomo, kolejne fakturki się naliczyły, czyli kolejny miesiąc długu jeśli ktoś nie zapłacił. Dla mnie oznacza to konieczność dopisania kolejnych ludzi do listy tych którym skrypt sprawi, że zamiast swojej ulubionej strony startowej zobaczą specjalnie przygotowaną stronę przypominającą o smutnym obowiązku uiszczenia płatności.

Wiadomo, tym którzy dłużej nie płacą wyświetla się tylko taka strona, ale rzadko kogo blokujemy całkowicie. W cięższych przypadkach lepszym rozwiązaniem jest “pakiet karny” czyli przydzielenie użyszkodnikowi prędkości porównywalnej ze starym modemem. Nie może powiedzieć że został odcięty od neta, w umowie ma zapis “do …” więc za wolno też nie działa.

Na szczęście już wtorek, więc niedługo się skończy szał wydzwaniania “dlaczego odcięliście mi internet”.

Choć nic nie przebije klienta, który, mając stronę informującą (jednorazowo) o brakującym rachunku, zamiast wcisnąć guzik “przeczytałem” (co usuwa go z listy tych którym ma się to wyświetlić) przez dwa tygodnie włączał przeglądarkę, widział tą stronę, wyłączał przeglądarkę. A po dwóch tygodniach takiej zabawy zadzwonił z pretensjami że ma odcięte łącze ze światem. Głos pana, kiedy zaproponowano mu wciśnięcie guzika był niesamowity :)

Dobra, koniec tego pisania, mnie też zaraz należeć się będzie za obijanie się w pracy

Stop

Leave a comment

Dodaj komentarz