Zepsuta noga

Przez jakiś czas nie było wpisów.

Spowodowane to było między innymi tym, że jakimś cudem, nie wiem kiedy, udało mi się skręcić nogę.

Przez to wylądowałem na zwolnieniu.

Jak pierwszy dzień jest fajny (taki dodatkowy weekend), drugi znośny, tak kolejne, kiedy trzeba się nie ruszać… zaczynają doprowadzać człowieka do szału.

Normalnie aż się cieszę, że już od dziś wróciłem do pracy :)

One thought on “Zepsuta noga

Dodaj komentarz