Samochód – luksus czy narzędzie 

Czym jest samochód w dzisiejszych czasach?

Kiedyś był oznaką powodzenia, dobrem luksusowym. Ale dziś? Dla mnie samochód jest narzędziem które ma umożliwić albo ułatwić przemieszczanie się z jednego miejsca w drugie.

A czy samochód jest lepszy niż komunikacja miejska? Dla mnie niestety tak. Niestety, bo wolałbym by było inaczej, ale mieszkam w dużym mieście i dojazd do pracy autobusami zajmuje mi półtorej godziny w jedna stronę licząc z przesiadką, czasami dwie jeśli są korki. Samochodem pokonuje trasę praca-dom w pół godziny, bo jadę obwodnica i omijam wszystkie korki i nie muszę czekać na przesiadkę.

Read more Samochód – luksus czy narzędzie 

Pierwszy dzień w nowym mieście

Wrocław

Dziś mój pierwszy dzień w nowym mieście. Zakupy zrobione (na szczęście tesco niedaleko i nie ma problemu z trafieniem). Obdzwonione kilka ogłoszeń o wynajmie mieszkania – niestety, wszędzie pytanie “czy to że jestem posiadaczem kota nie jest problemem” okazywało się za trudne dla pośredników. Mają się dowiedzieć co na to właściciele mieszkań.

Czekanie

Teraz pozostaje mi czekanie. Czekanie na przelew z poprzedniej pracy – bo muszę mieć choćby na kaucję czy pierwszy czynsz, czekanie na rozpoczęcie nowej pracy – bo chcę się dowiedzieć jak to będzie wyglądać.

Tylko takie czekanie, kiedy ma się czas i zero zajęcia… też nie jest proste. Człowiek ma za dużo czasu na myślenie…

Koniec pracy

Koniec pracy

No i stało się. Wczoraj oficjalnie zakończyłem pracę u mojego dotychczasowego pracodawcy.

Żeby było śmieszniej, w związku z sezonem urlopowym, jeszcze dziś u niego pracuję, ale już mam umowę-zlecenie na jeden dzień :)

Co dalej?

Dalej czeka mnie wyjazd do Wrocławia – to już jutro. Na razie zatrzymam się u znajomych, pracę zaczynam dopiero w piątek, ale te trzy dni wolnego chcę poświęcić na dzwonienie i szukanie mieszkania do wynajęcia.

Duże zmiany

Przerwa

Półtora miesiąca bez notki. Dużo, fakt. Ale znów wracam do pisania. A co się stało? Oj wiele.

Zmiany

Po pierwsze – złożyłem wypowiedzenie w obecnej pracy.

Po drugie – przeprowadzam się do Wrocławia.

Po trzecie – czeka tam na mnie nowa praca. Już nie jako sieciowiec, tylko, przynajmniej na razie, młodszy specjalista ds. informatyki, ale cóż. Nie można liczyć na to że będzie się całe życie robić tylko jedną rzecz.

Rozwój

A co w nowej pracy? No cóż, większe szanse na rozwój zawodowy (wiadomo, finansowy, ale też możliwości nauczenia się wielu nowych rzeczy). Dodatkowo mieszkanie w mieście o większych możliwościach niż moja obecna wieś – przynajmniej jeśli chodzi o IT.

Zepsuta noga

Przez jakiś czas nie było wpisów.

Spowodowane to było między innymi tym, że jakimś cudem, nie wiem kiedy, udało mi się skręcić nogę.

Przez to wylądowałem na zwolnieniu.

Jak pierwszy dzień jest fajny (taki dodatkowy weekend), drugi znośny, tak kolejne, kiedy trzeba się nie ruszać… zaczynają doprowadzać człowieka do szału.

Normalnie aż się cieszę, że już od dziś wróciłem do pracy :)