Wtyczka…

Nie ma to jak dobry humor od rana.

Od wczorajszego popołudnia wydzwaniała jedna pani bo

jej internet nie działa

No więc, chcąc nie chcąc, jako że dyżur mam, pojechałem. Okazało się że prądu w piwnicach brak, a z nich zasilane są

switche

Zgłosiłem sprawę na pogotowie energetyczne i z głowy. Przynajmniej taką miałem nadzieję.

Jednak rano ta sama klientka nadal miała problemy. Koniec końców byłem znowu w piwnicy. Tym razem jednak prąd był, sygnał też.

Więc zostawała już tylko wizyta u klientki.

Niestety, okazało się że Pani jest przekonana że jej

prawie nowy, ledwie dwuletni komputer nie może być uszkodzony.

Tłumaczenie że gniazdo rj45 w jej laptopie kwalifikuje się do wymiany nic nie dało. Ona wie lepiej i już.

gniazdo rj45
gniazdo rj45

No nic, trudno, skoro Pani wie lepiej….

Pani zażądała (!) bym jej zarobił nową wtyczkę. Czemu nie, wiadomo, klient nasz pan.

wtyczka rj45
wtyczka rj45

Co prawda wiadomość że jest to usługa płatna nie była powodem do szczęścia dla tej Pani, ale jednak się zgodziła. Ale, o zgrozo, po zarobieniu nowej wtyczki internet zaczął działać, co tylko utwierdziło panią w przekonaniu że to nasza wina, a nie jej komputera.

Ale zarzut że założyliśmy jej

gorszą wtyczkę

i że robimy to specjalnie by na niej zarabiać lekko mnie rzucił na kolana.

Niestety, próba wytłumaczenia że wtyczki wszędzie stosujemy takie same Pani nie przekonała.

Tym bardziej i inne argumenty, po prostu Ona wie i już.

Jednak teorie spiskowe mają swoich zwolenników wszędzie, a z takimi ludźmi nie ma co dyskutować, głusi na wszelkie argumenty, fakty zbijają jako fałszywe, wszystko co nie pasuje do ich teorii jest wymysłem “ich”.

Skąd tacy ludzie się biorą?

Połączenie sieciowe w M$ windows.

Połączenie sieciowe

cóż to takiego i z czym to się je?

W największym skrócie – opowiada ono za działanie naszego internetu.

Może być ono włączone lub wyłączone. Kiedy jest wyłączone nasz

internet

nie działa. Proste jak konstrukcja cepa. Jak je włączyć? Pokazano to na poniższym obrazku:

połączenie sieciowe
połączenie sieciowe

Jak widać jest to kolejna sprawa do której wymagane są studia informatyczne. Włączenie takiego połączenia to tak skomplikowany proces że wręcz wymaga wysłania dwóch!! informatyków do klienta.

Co śmieszniejsze, można by to załatwić przez telefon, ale większość klientów jest tak pewna swoich umiejętności i wiedzy komputerowej, że są w 100% pewni że wina leży po naszej (czyli dostawcy) stronie.

Mina im rzednie dopiero gdy po naszym przyjeździe okazuje się że

zielona lampka się nie świeci

czyli nie pali się kontrolka od karty sieciowej, ponieważ mają wyłączone połączenie.

Ale wtedy nie ma że boli, płacić i nie marudzić.

Nie za pracę, bo tej nie ma prawie wcale. Za impertynencję i przekonanie o własnej nieomylności. Ale tego już się klientowi nie powie.

Konfiguracja routera

Dziś o bardzo trudnym do skonfigurowania urządzeniu sieciowym jakim jest

Router

Router to w wielkim skrócie maszynka do rozdzielania jednego łącza internetowego na kilka komputerów.

Definicja wg wikipedii to

Router (po polsku – ruter, trasownik) – urządzenie sieciowe pracujące w trzeciej warstwie modelu OSI. Służy do łączenia różnych sieci komputerowych (różnych w sensie informatycznym, czyli np. o różnych klasach, maskach itd.), pełni więc rolę węzła komunikacyjnego. Na podstawie informacji zawartych w pakietach TCP/IP jest w stanie przekazać pakiety z dołączonej do siebie sieci źródłowej do docelowej, rozróżniając ją spośród wielu dołączonych do siebie sieci. Proces kierowania ruchem nosi nazwę trasowania, routingu lub rutowania.

Może to robić kablowo, jak i bezprzewodowo, w zależności od modelu.

Po zakupie routera to co nas czeka to

Konfiguracja

No i tu zaczyna się zabawa. Co prawda 99% osób poradziłoby sobie z tym gdyby potrafili przeczytać instrukcję, ale…

Żyjemy w takim świecie, że czytanie manuala jest czymś nieznanym.

No i tu pojawiam się ja. Wysyłany do klienta który zażyczy sobie usługi konfiguracji routera.

I odpowiadający na pytanie

czemu tak drogo za trzy minuty pracy?

Skoro sami nie potrafią tego zrobić (choć jest to proste jak budowa cepa), to czemu się dziwią?

Coś jest warte tyle, za ile ktoś chce to sprzedać a inny chce zapłacić. Proste prawa rynku. Skoro nie potrafią tego zrobić, wiedzą na początku jaka jest cena, a dopiero gdy się okazuje że jest to tak proste, że robię to w trzy minuty, wtedy dopiero przestaje im się cena podobać.

Czy jeśli nad tą samą rzeczą spędziłbym pół godziny zamiast trzech minut to moja praca byłaby więcej warta?