BHP przede wszystkim…

Dziś trochę o przepisach BHP. Wiadomo, bezpieczeństwo pracy przede wszystkim. Przez to że nie miałem dostępu do sieci przez weekend wyleciało mi z głowy co miałem napisać, ale wiadomo, co się odwlecze to nie uciecze :)

Więc dziś, w ramach wspominania nadgodzin z weekendu, trochę o pracy na wysokości.

Dach

Mamy sobie urządzenie. Jest ono zamontowane na dachu budynku, a dokładnie na maszcie przytwierdzonym do ściany nadbudówki. Maszt jest dość mocny, można się na nim zawiesić w razie potrzeby :)

Dodatkowo, żeby było łatwiej, jak widać, jest ono zamontowane dość wysoko, więc by się do niego dostać potrzeba drabiny i to dość wysokiej. My używamy takiej milutkiej, trójelementowej, aluminiowej. Taka nie zajmuje dużo miejsca w aucie, a jednocześnie pozwala na dostęp do wysoko umieszczonych miejsc.

Oczywiście, logicznym jest że drabina, by była bezpieczna, musi zostać zainstalowana na podłożu stabilnym, które nie może być pochyłe. Tyle wie każde średnio rozgarnięte dziecko.

A co widać na zdjęciu? Spostrzegawczym mówić nie muszę, oni się już zwijają ze śmiechu.

Dla tych, którzy jednak nie widzą ułatwienie – dodatkowa fotka

To powinno ułatwiać sprawę.

I pamiętajcie! Najważniejsze to bezpieczeństwo :D

Granie na konsoli

Need for speed Most Wanted

NFS Most Wanted
NFS Most Wanted - okładka
Need for Speed: Most Wanted stanowi kolejną część serii, rozwijanej od połowy lat dziewięćdziesiątych XX wieku. Po nocnych eskapadach z obu odsłon Need for Speed: Underground przyszedł czas na poruszanie się sportowym samochodem w warunkach zgoła odmiennych.

Need for Speed: Most Wanted stanowi kolejną część serii, rozwijanej od połowy lat dziewięćdziesiątych XX wieku. Po nocnych eskapadach z obu odsłon Need for Speed: Underground przyszedł czas na poruszanie się sportowym samochodem w warunkach zgoła odmiennych. Nadal jednak zabawa toczy się w jednej metropolii o całkiem sporej powierzchni i dużym zróżnicowaniu w materii zabudowy (dzielnice mieszkaniowe, strefy przemysłowe etc.).

Rozgrywka stawia przed nami zadanie zyskania miana najlepszego ulicznego kierowcy w ramach tzw. Czarnej Listy, mającego na przysłowiowym pieńku z potencjalnymi rywalami, jak również ze stróżami prawa w radiowozach. Zatem nie tylko bierzemy udział w licznych nielegalnych wyścigach w normalnym dziennym ruchu miejskim, ale także nierzadko uciekamy przez zawziętymi policjantami. Warto zauważyć, że w momencie wystąpienia sytuacji o wysokim stopniu niebezpieczeństwa (np. nagłe wyjechanie ciężarówki z drogi podporządkowanej) włącza się chwilowe spowolnienie akcji a la słynny efekt bullet-time z filmowej trylogii The Matrix, dzięki czemu można stosunkowo spokojnie i precyzyjnie wykonać odpowiednie manewry.

Standardowo developerzy zatroszczyli się o uzyskanie należytych licencji, aby w wirtualnej rzeczywistości znalazło się wiele autentycznych samochodów – m.in. BMW M3 i Mazda RX-8. Każdy wóz podatny jest na tuning zewnętrzny i wewnętrzny, a zatem wedle uznania montujemy spoilery, zmieniamy powłokę lakierniczą, ulepszamy układ napędowy, zakładamy profesjonalne komplety ogumienia etc. Dodatkowo czterokołowce ulegają realistycznym uszkodzeniom, więc czołowe spotkanie z betonową ścianą przy nadmiernej prędkości zwyczajnie kończy rozgrywkę.

Twórcy Need for Speed: Most Wanted dołożyli wszelkich starań, aby ich dzieło reprezentowało mistrzowski poziom wizualny. Trójwymiarowe modele pojazdów i wszystkie elementy otoczenia wykonano z wyjątkową dbałością o drobne szczegóły, celem zadowolenia nawet największych graficznych purystów. Ponadto zaimplementowano dynamiczną ścieżkę dźwiękową, jak również prawdziwą gratkę dla entuzjastów zabawy wieloosobowej w postaci trybu online.

Granie na konsoli – kiedyś coś dla mnie niewyobrażalnego, pad był o wiele mniej przyjazny niż klawiatura i myszka. Dziś? Wręcz niewyobrażalne jest dla mnie nieposiadanie mojej “czarnej skrzynki”. Dlaczego? Z kilku prostych powodów.

Na konsoli nie muszę się martwić czy gra mi “pójdzie”, czy mój sprzęt nie będzie za słaby. Nie, tu po prostu wkładam płytę do napędu (za pierwszym razem instaluję grę na dysku konsoli, żeby oszczędzać płytę) i gram. Nie ma zacięć, nie ma problemu za słabej grafiki, procesora czy za małej ilości pamięci.

A przyjemność z gry? Żadna klawiatura nie da tej radości, kiedy pad wibruje ci w rękach, gdy czujesz że zjechałeś właśnie z asfaltu, lub odpaliłeś nitro. Nie… konsola to jest to, jedyne na co mógłbym zamienić x360? Na nowszego :)

Albo dokupić sobie jeszcze PS3. Tylko na to brak mi kasy.

Sieciowiec-dachowiec

Sytuacja z początku tego tygodnia – u ważnego klienta net nie działa. No to ekipa naprawcza w składzie 2 sztuk sieciowców-dachowców pojechała.

Budynek skromny, malutki, a na szczycie nadbudówka :) Na nadbudówce maszcik a na nim antenki radiowe, za to w nadbudówce skrzyneczka z urządzeniami. I wszystko pięknie, pogoda w miarę znośna, lekka mżawka była, gdyby nie to, że na miejscu okazało się że miejscowy elektryk wyłączył prąd w całym budynku, bo uznał że już nic tam nie ma.

Ale wspinaczki nie żałuję, były piękne widoki, żałuję że nie miałem aparatu.

Instalacja

Instalacja – jedna z moich ulubionych rozrywek :)

Fakt faktem, do tego nie potrzeba magistra, wystarczy średnio rozgarnięta małpa do części sprzętowej.  Jak to wygląda?

Wchodzi się na dach, wyciąga wiertarkę, wierci dziury pod kołki. Potem montuje się fajkę antenową (taka z castoramy będzie w sam raz) i na tym montuje się urządzenie nadawczo-odbiorcze :)
Ot i cała filozofia.

Oczywiście trzeba jeszcze pociągnąć do niego skrętkę, zrobić instalację na budynku, ale tym już zajmuje się instalator nie informatyk.

Informatyk

jest potrzebny żeby to urządzenie założyć. Dlaczego? Kto wie, wystarczyłoby jest skonfigurować :)
Ale przynajmniej można pobiegać po dachach i porobić widoczki :D

PS

Najważniejsze żeby nie zrobić instalacji wyglądającej tak: