Dokształcanie

Administrator jak lekarz – ciągle musi się uczyć nowych rzeczy, inaczej po jakimś czasie wypada z obiegu.

W związku z tym dzisiejszy dzień prawie w całości spędziłem na IT Academic Day 2010. Teoretycznie jest to dla studentów, ale nikt nie powiedział że nie może przyjść ktoś spoza uczelni, więc się poczułem zaproszony :)

Co było ciekawego? No to po kolei:

Życie w chmurze – czy warto przyjrzeć się Windows Azure

Windows Azure to nowa platforma do uruchamiania rozwiązań informatycznych działających w chmurze (ang. Cloud Computing). Architekt projektujący rozwiązanie dysponuje zwirtualizowanym środowiskiem oferującym praktycznie nieograniczone możliwości skalowania, olbrzymią wydajność i gigantyczny pojemnik do przechowywania danych.
Fizycznym utrzymaniem platformy zajmuje się organizacja Microsoft Global Foundation Services, część Microsoft odpowiedzialna za utrzymywanie centrów danych.
W przypadku zastosowania Windows Azure opłaty są proporcjonalne do stopnia wykorzystania platformy (tzw. model pay as you go), czyli zużytej przestrzeni dyskowej, mocy obliczeniowej i pasma (transfer danych do i z chmury). Taki system opłat zapewnia bardzo dużą elastyczność i nie wymaga inwestowania we własną serwerownię (sprzęt, licencje, obsługę itp.). Na przykład sklep internetowy, planując promocje, może na chwilę (nawet na moment rzędu pojedynczych minut czy godzin) zwiększyć używane zasoby, a po okresie intensywnego ruchu oddać je (i opłaty będą niższe)1

Prelekcja prowadzona bardzo ciekawie, muszę przyznać że prowadzący potrafił zainteresować słuchaczy. Dodatkowo prezentacja była uzupełniona programem wrzucanym do chmury w trakcie prelekcji – można było zobaczyć jak jest ona do chmury uploadowana, jak następuje synchronizacja, i na koniec, jak program działa. Read more Dokształcanie

Granie na konsoli

Need for speed Most Wanted

NFS Most Wanted
NFS Most Wanted - okładka
Need for Speed: Most Wanted stanowi kolejną część serii, rozwijanej od połowy lat dziewięćdziesiątych XX wieku. Po nocnych eskapadach z obu odsłon Need for Speed: Underground przyszedł czas na poruszanie się sportowym samochodem w warunkach zgoła odmiennych.

Need for Speed: Most Wanted stanowi kolejną część serii, rozwijanej od połowy lat dziewięćdziesiątych XX wieku. Po nocnych eskapadach z obu odsłon Need for Speed: Underground przyszedł czas na poruszanie się sportowym samochodem w warunkach zgoła odmiennych. Nadal jednak zabawa toczy się w jednej metropolii o całkiem sporej powierzchni i dużym zróżnicowaniu w materii zabudowy (dzielnice mieszkaniowe, strefy przemysłowe etc.).

Rozgrywka stawia przed nami zadanie zyskania miana najlepszego ulicznego kierowcy w ramach tzw. Czarnej Listy, mającego na przysłowiowym pieńku z potencjalnymi rywalami, jak również ze stróżami prawa w radiowozach. Zatem nie tylko bierzemy udział w licznych nielegalnych wyścigach w normalnym dziennym ruchu miejskim, ale także nierzadko uciekamy przez zawziętymi policjantami. Warto zauważyć, że w momencie wystąpienia sytuacji o wysokim stopniu niebezpieczeństwa (np. nagłe wyjechanie ciężarówki z drogi podporządkowanej) włącza się chwilowe spowolnienie akcji a la słynny efekt bullet-time z filmowej trylogii The Matrix, dzięki czemu można stosunkowo spokojnie i precyzyjnie wykonać odpowiednie manewry.

Standardowo developerzy zatroszczyli się o uzyskanie należytych licencji, aby w wirtualnej rzeczywistości znalazło się wiele autentycznych samochodów – m.in. BMW M3 i Mazda RX-8. Każdy wóz podatny jest na tuning zewnętrzny i wewnętrzny, a zatem wedle uznania montujemy spoilery, zmieniamy powłokę lakierniczą, ulepszamy układ napędowy, zakładamy profesjonalne komplety ogumienia etc. Dodatkowo czterokołowce ulegają realistycznym uszkodzeniom, więc czołowe spotkanie z betonową ścianą przy nadmiernej prędkości zwyczajnie kończy rozgrywkę.

Twórcy Need for Speed: Most Wanted dołożyli wszelkich starań, aby ich dzieło reprezentowało mistrzowski poziom wizualny. Trójwymiarowe modele pojazdów i wszystkie elementy otoczenia wykonano z wyjątkową dbałością o drobne szczegóły, celem zadowolenia nawet największych graficznych purystów. Ponadto zaimplementowano dynamiczną ścieżkę dźwiękową, jak również prawdziwą gratkę dla entuzjastów zabawy wieloosobowej w postaci trybu online.

Granie na konsoli – kiedyś coś dla mnie niewyobrażalnego, pad był o wiele mniej przyjazny niż klawiatura i myszka. Dziś? Wręcz niewyobrażalne jest dla mnie nieposiadanie mojej “czarnej skrzynki”. Dlaczego? Z kilku prostych powodów.

Na konsoli nie muszę się martwić czy gra mi “pójdzie”, czy mój sprzęt nie będzie za słaby. Nie, tu po prostu wkładam płytę do napędu (za pierwszym razem instaluję grę na dysku konsoli, żeby oszczędzać płytę) i gram. Nie ma zacięć, nie ma problemu za słabej grafiki, procesora czy za małej ilości pamięci.

A przyjemność z gry? Żadna klawiatura nie da tej radości, kiedy pad wibruje ci w rękach, gdy czujesz że zjechałeś właśnie z asfaltu, lub odpaliłeś nitro. Nie… konsola to jest to, jedyne na co mógłbym zamienić x360? Na nowszego :)

Albo dokupić sobie jeszcze PS3. Tylko na to brak mi kasy.

Wtyczka…

Nie ma to jak dobry humor od rana.

Od wczorajszego popołudnia wydzwaniała jedna pani bo

jej internet nie działa

No więc, chcąc nie chcąc, jako że dyżur mam, pojechałem. Okazało się że prądu w piwnicach brak, a z nich zasilane są

switche

Zgłosiłem sprawę na pogotowie energetyczne i z głowy. Przynajmniej taką miałem nadzieję.

Jednak rano ta sama klientka nadal miała problemy. Koniec końców byłem znowu w piwnicy. Tym razem jednak prąd był, sygnał też.

Więc zostawała już tylko wizyta u klientki.

Niestety, okazało się że Pani jest przekonana że jej

prawie nowy, ledwie dwuletni komputer nie może być uszkodzony.

Tłumaczenie że gniazdo rj45 w jej laptopie kwalifikuje się do wymiany nic nie dało. Ona wie lepiej i już.

gniazdo rj45
gniazdo rj45

No nic, trudno, skoro Pani wie lepiej….

Pani zażądała (!) bym jej zarobił nową wtyczkę. Czemu nie, wiadomo, klient nasz pan.

wtyczka rj45
wtyczka rj45

Co prawda wiadomość że jest to usługa płatna nie była powodem do szczęścia dla tej Pani, ale jednak się zgodziła. Ale, o zgrozo, po zarobieniu nowej wtyczki internet zaczął działać, co tylko utwierdziło panią w przekonaniu że to nasza wina, a nie jej komputera.

Ale zarzut że założyliśmy jej

gorszą wtyczkę

i że robimy to specjalnie by na niej zarabiać lekko mnie rzucił na kolana.

Niestety, próba wytłumaczenia że wtyczki wszędzie stosujemy takie same Pani nie przekonała.

Tym bardziej i inne argumenty, po prostu Ona wie i już.

Jednak teorie spiskowe mają swoich zwolenników wszędzie, a z takimi ludźmi nie ma co dyskutować, głusi na wszelkie argumenty, fakty zbijają jako fałszywe, wszystko co nie pasuje do ich teorii jest wymysłem “ich”.

Skąd tacy ludzie się biorą?