Poniedziałek

No i minął poniedziałek. Rozpoczęty beznadziejnym samopoczuciem, ale po kawie i przeciwbólach jakoś przeszło.

Takie dni są męczące, aczkolwiek zainstalowałem dosboxa* i odpaliłem sobie Colonization** – to była dopiero radość :)

*DOSBox – programowy emulator środowiska DOSa udostępniany na licencji GNU GPL, ukierunkowany na uruchamianie starych gier z platformy PC, które nie mogą działać poprawnie na nowych komputerach. DOSBox został napisany na licencji GNU z użyciem biblioteki SDL. Dostępny dla wielu systemów operacyjnych: Windows, BeOS, Linux, FreeBSD, MacOS X, obecnie także Windows Mobile i Symbian OS. DosBox został również nieoficjalnie (?) wydany pod konsolę PlayStation Portable, co pozwoliło uruchomić na tejże konsoli systemy Windows 3.11, 95, 98 oraz Linux (różne wersje) – za wikipedią
**Colonization (Kolonizacja) – strategiczna gra turowa stworzona przez Sida Meiera dla firmy Microprose w 1994 roku. Gra polega na rozwijaniu własnej sieci osadniczej w Nowym Świecie, od wyprawy Kolumba (1492) do czasu wojen o niepodległość kolonii. Głównym celem gry jest uzyskanie niepodległości. Dla graczy ważny jest też końcowy wynik rozgrywki (dane statystyczne), na który składa się liczba obywateli (punktacja zależna od stopnia ich wyszkolenia), zasobność skarbca, rok oderwania się od macierzystego imperium (deklaracja niepodległości) oraz rok uzyskania niepodległości. – za wikipedią

Skaner – czyli po co komu studia?

Dziś dostałem od bossa misję do spełnienia – sprawienie żeby skaner zaczął znowu działać.

Problemem było to że stracił ogranicznik przesuwania, po dojściu do końca obszaru skanowania nie cofał się tylko silniczek uparcie pracował dalej, a biedne plastikowe zębatki przeskakiwały po sobie.

Wiadomo, przecież do takich prac trzeba mieć studia, no bo jak człowiek bez nich wpadłby na to żeby przeinstalować

sterownik?

I okazało się że jednak działa. A ja biedny prawdopodobnie już na do końca mojej pracy tutaj zostałem skazany na zabawy w technika.