Pracowity tydzień

Niedziela

Tak, to nie pomyłka – dla mnie ten tydzień zaczął się w niedzielę wieczór. Padło połączenie do jednego bloku, i chcąc nie chcąc (był mój dyżur) musiałem pojechać i sprawdzić co się stało.

Połączenie to realizowane jest na modemach V101 VDSL2 100Mbps. Modem v101 vdsl2

Modemy te wykorzystują technologię VDSL2, która zapewnia transmisję danych z prędkością do 100Mbps/75Mbps poprzez 1 parową linię dzierżawioną. Maksymalny zasięg modemu wynosi ok 2000m, a co najlepsze, każdy modem może być ustawiony w tryb klienta lub tryb centrali, więc wystarczy mieć jeden na zapas.

Jadąc na miejsce miałem nadzieję, że padł zasilacz, albo modem się zwiesił. Niestety, okazało się (po dwóch godzinach biegania i testowania), że padł modem. Niby nie problem, ale nie mieliśmy żadnego na podmianę.

Koniec końców, trzeba było informować dzwoniących klientów, że awaria zostanie usunięta w poniedziałek.

Read more Pracowity tydzień

Nowe prawo telekomunikacyjne – gwarancja przepustowości łącz?

Nowe prawo telekomunikacyjne?

Zrobiło się dziś głośno na portalach (nie tylko branżowych) o propozycji rządowej dotyczącej zmiany art. 56 Prawa telekomunikacyjnego, który dotyczy umów z abonentami. Propozycja zmian w art. 56 ust. 3 ma na celu uzupełnienie katalogu obowiązkowych elementów umowy o:

  • sposoby dokonywania płatności;
  • warunki korzystania z promocji, w tym minimalny okres trwania umowy promocyjnej;
  • dane dotyczące funkcjonalności świadczonej usługi, w tym informacje o tym, czy zapewniany jest dostęp do służb ratunkowych, informacje o wszelkich ograniczeniach w dostępie lub korzystaniu z usług i aplikacji oraz informacje o działaniach, jakie dostawca usług jest uprawniony podejmować w celu pomiaru parametrów usługi oraz optymalnej organizacji ruchu w sieci telekomunikacyjnej;
  • uprawnienia abonenta w przypadku niezapewnienia przez dostawcę publicznie dostępnych usług telekomunikacyjnych minimalnych gwarantowanych parametrów świadczonej usługi;
  • sposób przekazywania abonentowi informacji i zagrożeniach związanych ze świadczoną usługą w tym o sposobach ochrony bezpieczeństwa, prywatności i danych osobowych;
  • minimalną gwarantowaną prędkość transferu danych w ramach świadczonej usługi dostępu do sieci Internet, która nie może być niższa niż 90% prędkości oferowanej lub prezentowanej w materiałach informacyjnych lub promocyjnych.

Dodatkowo Ustawodawca chce ponadto, aby abonent był zwolniony z obowiązku zapłaty całości opłaty abonamentowej, jeśli minimalne gwarantowane parametry usługi nie zostały spełnione.

Read more Nowe prawo telekomunikacyjne – gwarancja przepustowości łącz?

Podłączenie do bazy na Mikrotiku urządzeń klienckich Osbridge GXi/XLi – da się!

Skąd taki pomysł?

Jakiś czas temu padła nam baza Osbridge 5G. Jako że były do niej podłączone stacje klienckie w liczbie trzynaście (na dwoch interfejsach radiowych), gdzie każda stacja to jeden blok, to padł nam kawałek sieci.

Co najgorsze, okazało się że zapasowa baza… też nie działa. Stąd właśnie wziął się pomysł sprawdzenia urban legend o możliwości współpracy urządzeń opartych na MT i Osbridge.

Mikrotik

Tu nie ma problemu. Ustawiamy tryb – ap bridge, wybieramy sobie częstotliwość, wpisujemy wybranego przez siebie SSID, a WDS mode ustawiamy na dynamic. Jeżeli planujemy podłączyć większą liczbę końcówek włączamy jeszcze polling (a działa, a co :P).

Read more Podłączenie do bazy na Mikrotiku urządzeń klienckich Osbridge GXi/XLi – da się!

Wizja za wizją

Co za tydzień. Prawie codziennie jakaś wizja (czyli wizyta u klienta i sprawdzenie warunków technicznych podłączenia, głównie widoczności, bo od tego najwięcej zależy). Dziś kolejna mnie czeka. Smutne jest to że pogoda średnia, a budynki też nieszczególnie wysokie przez co żadnych ładnych fot nie ma.

No, ale cóż, nie można mieć wszystkiego.

Ciężki dzień…

Ciężki dzień dziś był. Niby nic, ale to pierwszy dzień prawdziwej zimy i przejechać z punktu A do punktu B – tragedia.

Do godziny piętnastej w sumie dzień mijał nawet spokojnie… Potem się zaczęło.

Stłuczka

Najpierw w naszą biedną służbową corsę wjechała pani nauczycielka fordem mondeo. Już we wstecznym lusterku ją widziałem jak do nas dojeżdża, więc gdy widziałem że nie da rady wyhamować puściłem hamulec – przed sobą zostawiam zapas miejsca przy takiej pogodzie.

No więc pani w nas wjechała. Nas – mnie i mojego współpracownika. Hałas, huk, wysiadka z auta. Pani się tłumaczy że ABS zadziałał i dlatego nie wyhamowała(sic !). No nic, każdy się jakoś głupio tłumaczy jak nie potrafi się przyznać że nie patrzy gdzie jedzie.

Pod naszym zderzakiem lampa, obok maskownica chłodnicy, trochę plastiku. U nas jak się okazuje zniszczeń nie ma, jedynie podświetlenie tablicy wpadło troszkę w zderzak. U pani – jak wyżej – rozbity zderzak, rozbity lewy przedni reflektor, maskowanie chłodnicy. Wydawać by się mogło po uszkodzeniach, że walnęła strasznie mocno, ale u nas nawet plastik nie pękł. Jeszcze włączenie świateł u nas – wszystko świeci, więc po sprawie.

Akumulator

Pani miała problem by odjechać z miejsca zdarzenia – zakopała się w śniegu. Musieliśmy ją wypchnąć, więc kilka minut nam na to zeszło. Okazało się, że był to czas wystarczający by rozładować nam akumulator. Nic, jest jeszcze czas, piętnasta trzydzieści, mamy czas. Dzwonimy do biura, żeby ktoś wziął passata i podjechał z kablami. Niedaleko mieliśmy umówionego klienta, więc na mnie wypadło czekanie na pomoc. Drugi z plecakiem zasuwa piechotą do klienta – mam go odebrać po odpaleniu.

Passat

Po dłuższej (dwadzieścia – dwadzieścia pięć minut) chwili podjechał passat. Podpinamy kable, chwilę czekamy – jest efekt, corsa zakręciła silnikiem, ale za słabo. Nic, plan prosty – poczekamy kilka minut, niech się podładuje i jazda. I co? I po dwóch minutach silnik passata gaśnie – zabrakło paliwa. Skończyło się to spacerem z karnistrem na stację benzynową, straconymi trzydziestoma minutami, a efekt? Żaden. Corsę ściągniemy jutro.

Aktualizacja – 30.11.2010

No i po sprawie. Okazało się że straciliśmy wczoraj czas jak głupki przez jedną, prostą rzecz – kable firmowe są do dupy.

Dziś przywiozłem swoje, prywatne. Podłączyliśmy dwa aku razem i corsa odpaliła z palca. A aku i tak już mamy w niej nowe.

Szkoda tylko tych straconych godzin…