Call of Duty 4: Modern Warfare czyli weekend przed konsolą

Call of Duty 4: Modern Warfare

Call of Duty 4: Modern Warfare – gra komputerowa z gatunku first-person shooter, wyprodukowana przez amerykańskie studio Infinity Ward i wydana przez Activision na konsole gier wideo Xbox 360.  Gra została wydana w Ameryce Północnej, Australii i Europie w listopadzie 2007 roku na konsole gier. Jest to czwarta część serii gier wideo Call of Duty (przy wyłączeniu dodatków) i pierwsza z podserii Modern Warfare, po której powstał bezpośredni sequel, Call of Duty: Modern Warfare 2. Gra jest pozbawiona scenerii II wojny światowej, charakterystycznej dla poprzednich gier z serii i osadzona w czasach współczesnych. Call of Duty 4 była produkowana przez dwa lata i używa zastrzeżonego silnika gry.

Akcja gry ma miejsce w roku 2011, kiedy przywódca radykałów dokonuje zamachu na życie prezydenta fikcyjnego kraju na Bliskim Wschodzie, a ruch ultranacjonalistyczny rozpoczyna wojnę domową w Rosji. Konflikty są widoczne z perspektyw amerykańskiego marine oraz brytyjskiego komandosa SAS-u, a toczą się one w wielu lokacjach takich jak Bliski Wschód, Azerbejdżan, Rosja i Prypeć na Ukrainie.1

Dostałem w swoje łapki – i mam zamiar skończyć przez weekend, bo czeka kolejna część jeszcze :)

Jakby ktoś nie wiedział jak wygląda:

1http://pl.wikipedia.org/wiki/Call_of_Duty_4:_Modern_Warfare

Inwentaryzacja

Inwentaryzacja

Czyli straszne słowo. Oznacza ono tydzień spędzony na przekopywaniu się przez faktury z ostatnich dziesięciu lat. Wypisywanie każdego krzesła, biurka, szafy, czy wieszaka. Każdego sprzętu elektronicznego czy komputerowego. I to nie tylko nazwy, ale ceny zakupu, firmy, oraz numeru faktury.

Oczywiście to nie wszystko. Po tym pozostaje stworzenie oznaczeń i obklejenie każdego inwentaryzowanego elementu, oraz stworzenie bazy, w której będziemy mieli powiązany element (mebel, komputer itp.) z numerem inwentaryzacyjnym, a ten z faktura i kwotą.

I to wszystko musiał zrobić człowiek nienawidzący pracy zabiurkowej – czyli Ja.

Biurokracja

To najgorsze co człowieka może spotkać. Ja wiem, że po instalacji czy modyfikacji sieci muszę zrobić protokół. Ale traktuję to jako zakończenie pracy, a nie pracę samą w sobie. Nie wyobrażam sobie siebie siedzącego za biurkiem po osiem godzin dziennie. Już chyba wolałbym pójść do pracy na budowie czy w jakimś magazynie.

BOINC

BOINC

Berkeley Open Infrastructure for Network Computing (BOINC) (Otwarta Infrastruktura Przetwarzania Rozproszonego Berkeley) to niekomercyjne rozwiązanie z dziedziny obliczeń rozproszonych, które pierwotnie powstało dla potrzeb projektu SETI@home, aktualnie wykorzystywane jest również w projektach innych niż SETI. Jest to niekomercyjne oprogramowanie pośredniczące pozwalające na udział zwykłego użytkownika komputera w naukowych projektach. BOINC jest rozwijany na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley przez zespół pod kierunkiem szefa projektu SETI@home, Davida Andersona. BOINC jest wolnym i otwartym oprogramowaniem wydawanym na licencji GNU LGPL i jest wspierany finansowo przez amerykańską rządową agencję National Science Foundation. Oprogramowanie BOINC dzieli się na oprogramowanie pracujące po stronie serwera projektu, oraz na oprogramowanie uruchamiane przez wolontariuszy na swoich komputerach. Do najważniejszych aplikacji pracujących po stronie serwera należy scheduler (serwer harmonogramów). Zajmuje się on dystrybucją fragmentów danych do obliczeń pomiędzy komputery uczestników projektu. W swoim działaniu scheduler uwzględnia między innymi możliwości komputerów uczestników (moc obliczeniowa, ilość pamięci RAM), oraz średni czas w ciągu doby, jaki komputery te przeznaczają na pracę z BOINC. W ten sposób unika się nadmiernego obciążenia słabych komputerów, oraz pozwala się na pełniejsze wykorzystanie mocnych maszyn. Jeżeli na komputerze otrzymującym dane do przetwarzania nie została jeszcze zainstalowana aplikacja mająca je przetwarzać, jest ona również przesyłana do uczestnika projektu. W ramach jednego projektu może funkcjonować wiele aplikacji, a wysyłane dane mogą być przeznaczone dla którejkolwiek z nich. Gdy na komputerze uczestnika znajdą się zarówno dane do przetwarzania, jak i odpowiednia aplikacja, rozpoczyna się przetwarzanie danych. Czas przetwarzania jednej porcji danych jest różny w zależności od projektu i waha się od kilkunastu sekund do kilkuset godzin. Dzięki okresowemu zapisywaniu wykonanej pracy, obliczenia nie muszą odbywać się w jednym nieprzerwanym ciągu, lecz mogą być zawieszane, gdy zachodzi potrzeba przeznaczenia mocy obliczeniowej na inne zadania lub po prostu wyłączenia komputera. Na jednym komputerze mogą znajdować się jednocześnie dane i aplikacje wielu projektów platformy BOINC, lecz w danym momencie przetwarzana jest tylko jedna porcja danych na jednostkę CPU (procesory wielordzeniowe i procesory wyposażone w technologię HT mogą przetwarzać jednocześnie dwie lub więcej porcji danych adekwatnie do liczby rdzeni czy wątków). Wyjątkiem są jednostki projektu DepSpid, który nie wykorzystuje mocy CPU, lecz mierzy wagę wysłanych i odebranych danych poprzez połączenie internetowe. Jednostki tego projektu mogą być przetwarzane równolegle z jednostkami pozostałych projektów, ale ich liczba nie zależy od rodzaju czy ilości procesorów – przydzielana jest jedna jednostka na jedno połączenie. Jeżeli komputer jest przyłączony do więcej niż jednego projektu, czas procesora jest przydzielany aplikacjom po kolei, zgodnie z ustalonymi przez uczestnika przydziałami dla poszczególnych projektów. Po przetworzeniu porcji danych wyniki obliczeń przesyłane są do serwera projektu. Jednocześnie komputer użytkownika żąda pewnej ilości tzw. punktów kredytowych, zależnej od czasu poświęconego na przetworzenie danej jednostki i mocy obliczeniowej procesora. W większości projektów te same dane są rozsyłane do kilku użytkowników, co daje możliwość porównania ich wyników w celu weryfikacji i wykluczenia ewentualnych błędów i oszustw. Następnie uczestnikom, którzy przeliczyli daną jednostkę, przyznawana jest taka sama ilość punktów kredytowych, zależna od punktów zażądanych przez poszczególne komputery. Sposób wyliczenia tej ilości jest różny w różnych projektów – może to być wartość średnia, mediana, lub inna wartość. – za wikipedią

Moje aktualne wyniki można łatwo sprawdzić:

Każdy może się przyłączyć do największego polskiego teamu Boinc@Poland

Dyżur w długi weekend

Długi weekend

Wszyscy to lubimy. Cztery dni świętego spokoju. Przynajmniej w założeniu. Niestety, zawsze ktoś musi mieć dyżur. Tym razem padło na mnie. No i pięknie, środa wieczór – luzik.

Czwartek – święto niepodległości

Dzień mija przyjemnie, na obijaniu się, aż do 18. I stało się -telefony się urywają, trzeba się ruszyć. Zwiesił się jeden switch, praktycznie zaraz za dojściem, przez co cały blok nie miał internetu. Ale zanim się to znajdzie to godzina poszła.

Po czwartku był piątek. Niby dzień roboczy, ale u nas w firmie wszyscy mieli urlopy, więc weekend. I mimo tego, że ludzie normalnie pracowali dzień minął spokojnie. Żadnych awarii, żadnych wyjazdów, co najwyżej kilka odebranych telefonów. Read more Dyżur w długi weekend

Naprawianie kabla

Zepsuty kabel

Zdarzenie sprzed kilku dni, ale jakoś zapomniałem o nim napisać, a warto :)
Klient ma radio na swoim dachu. Co lepsze, po tym samym dachu idą inne dwa kable – do dwóch różnych komputerów – wchodzą przez okna. Czemu tak a nie po mieszkaniu? Tylko klient wie czemu tak sobie to puścił.

W każdym razie była kladziona papa. Nowa. Na TYM dachu.

Skończyło się to przypalonymi kablami, więc zostaliśmy wysłani do ich naprawy. Teoretycznie tego nie robimy, ale wiadomo – znajomi bossa. Read more Naprawianie kabla