Wizja za wizją

Co za tydzień. Prawie codziennie jakaś wizja (czyli wizyta u klienta i sprawdzenie warunków technicznych podłączenia, głównie widoczności, bo od tego najwięcej zależy). Dziś kolejna mnie czeka. Smutne jest to że pogoda średnia, a budynki też nieszczególnie wysokie przez co żadnych ładnych fot nie ma.

No, ale cóż, nie można mieć wszystkiego.

Przegląd sieci – widoczki :P

Zima

Jako że zbliża się zima nieubłaganie, boss zarządził przegląd przewieszek, masztów i całego oprzyrządowania znajdującego się na dachach. No nic, wiadomo, kilka dni na to zejdzie, ale przynajmniej nie siedzi się za biurkiem :)

A korzystając z tego że byłem na dachach i miałem ze sobą aparat zrobiłem kilka fotek mojego pięknego miasta.

Ci którzy mieszkają w tym samym mieście powinni bez problemu je rozpoznać :D