Pierwszy dzień w nowym mieście

Wrocław

Dziś mój pierwszy dzień w nowym mieście. Zakupy zrobione (na szczęście tesco niedaleko i nie ma problemu z trafieniem). Obdzwonione kilka ogłoszeń o wynajmie mieszkania – niestety, wszędzie pytanie “czy to że jestem posiadaczem kota nie jest problemem” okazywało się za trudne dla pośredników. Mają się dowiedzieć co na to właściciele mieszkań.

Czekanie

Teraz pozostaje mi czekanie. Czekanie na przelew z poprzedniej pracy – bo muszę mieć choćby na kaucję czy pierwszy czynsz, czekanie na rozpoczęcie nowej pracy – bo chcę się dowiedzieć jak to będzie wyglądać.

Tylko takie czekanie, kiedy ma się czas i zero zajęcia… też nie jest proste. Człowiek ma za dużo czasu na myślenie…

Koniec pracy

Koniec pracy

No i stało się. Wczoraj oficjalnie zakończyłem pracę u mojego dotychczasowego pracodawcy.

Żeby było śmieszniej, w związku z sezonem urlopowym, jeszcze dziś u niego pracuję, ale już mam umowę-zlecenie na jeden dzień :)

Co dalej?

Dalej czeka mnie wyjazd do Wrocławia – to już jutro. Na razie zatrzymam się u znajomych, pracę zaczynam dopiero w piątek, ale te trzy dni wolnego chcę poświęcić na dzwonienie i szukanie mieszkania do wynajęcia.