Podłączenie do bazy na Mikrotiku urządzeń klienckich Osbridge GXi/XLi – da się!

Skąd taki pomysł?

Jakiś czas temu padła nam baza Osbridge 5G. Jako że były do niej podłączone stacje klienckie w liczbie trzynaście (na dwoch interfejsach radiowych), gdzie każda stacja to jeden blok, to padł nam kawałek sieci.

Co najgorsze, okazało się że zapasowa baza… też nie działa. Stąd właśnie wziął się pomysł sprawdzenia urban legend o możliwości współpracy urządzeń opartych na MT i Osbridge.

Mikrotik

Tu nie ma problemu. Ustawiamy tryb – ap bridge, wybieramy sobie częstotliwość, wpisujemy wybranego przez siebie SSID, a WDS mode ustawiamy na dynamic. Jeżeli planujemy podłączyć większą liczbę końcówek włączamy jeszcze polling (a działa, a co :P).

Read more Podłączenie do bazy na Mikrotiku urządzeń klienckich Osbridge GXi/XLi – da się!

Wizja za wizją

Co za tydzień. Prawie codziennie jakaś wizja (czyli wizyta u klienta i sprawdzenie warunków technicznych podłączenia, głównie widoczności, bo od tego najwięcej zależy). Dziś kolejna mnie czeka. Smutne jest to że pogoda średnia, a budynki też nieszczególnie wysokie przez co żadnych ładnych fot nie ma.

No, ale cóż, nie można mieć wszystkiego.

Konfiguracja mostu na urządzeniach Ubiquiti NanoBridgeM5

W związku z tym że widzę dużo zapytań z przeglądarek dotyczących konfiguracji NB kierujących do mojej strony postanowiłem napisać ten poradnik – może ktoś skorzysta.

Początek – tytułem wstępu

Domyślne hasła czy adres IP urządzeń pominę, podobnie jak procedurę składania czy montażu.

Podstawowy opis był już zamieszczony przeze mnie w poście “Mój pierwszy most w n-ce”.

Przejdźmy więc do konkretów.

Baza

Zakładka Wireless

Zakładka Wireless

Jako że jedno urządzenie ma być bazą ustawiamy Wireless Mode na Access Point WDS. Kolejną czynnością jest ustawienie SSID. Musimy stworzyć jakiś identyfikator sieci (pamiętając o 32-znakowym ograniczeniu), który będzie przypisany do tego połączenia. Kolejną sprawą jest ustawienie Country Code na Poland. Pozwoli nam to na używanie częstotliwości dozwolonych do legalnego, darmowego użytku w naszym kraju. Channel Width ustawiamy w zależności od prędkości jaką chcemy uzyskać – 20MHz pozwala na maksymalne zestawienie urządzeń z prędkością 78Mb/s, 40MHz podwaja nam prędkość. Channel Shifting wyłączamy. Do ustawienia częstotliwości na jakiej będziemy działać musimy wiedzieć jaka jest (choć w miarę) wolna. Aby się tego dowiedzieć włączamy Site Survey. Znajdziemy go w Tools->Site Survey. Gdy już mamy wybraną częstotliwość wybieramy ją z listy wyboru Frequency. Output Power ustawia się eksperymentalnie, na początek można zostawić domyślne ustawienia. Jej ustawienie zależne jest od zaszumienia eteru, odległości na jakiej ma pracować link, czystości strefy Fresnela itp. W polu Max TX Rate ustawiamy prędkość z jaką urządzenie ma pracować. Nie polecam ustawiania auto, lepiej ustawić ją na sztywno. Read more Konfiguracja mostu na urządzeniach Ubiquiti NanoBridgeM5

Dyżur w długi weekend

Długi weekend

Wszyscy to lubimy. Cztery dni świętego spokoju. Przynajmniej w założeniu. Niestety, zawsze ktoś musi mieć dyżur. Tym razem padło na mnie. No i pięknie, środa wieczór – luzik.

Czwartek – święto niepodległości

Dzień mija przyjemnie, na obijaniu się, aż do 18. I stało się -telefony się urywają, trzeba się ruszyć. Zwiesił się jeden switch, praktycznie zaraz za dojściem, przez co cały blok nie miał internetu. Ale zanim się to znajdzie to godzina poszła.

Po czwartku był piątek. Niby dzień roboczy, ale u nas w firmie wszyscy mieli urlopy, więc weekend. I mimo tego, że ludzie normalnie pracowali dzień minął spokojnie. Żadnych awarii, żadnych wyjazdów, co najwyżej kilka odebranych telefonów. Read more Dyżur w długi weekend

Wybiegany

Wybiegałem się po dachach dziś.

Wszystko zaczęło się w sobotę, ale to nie był mój dyżur. Padła baza… no można to tak nazwać, bo to faktycznie baza jest. Co prawda to osbridge na 2,4GHz, czyli totalny zabytek, ale baza. Wszyscy myśleli że nic na niej nie stoi, ale jak padła w sobotę okazało się że jednak jest na niej dwóch klientów.

W sobotę, jak to na weekendzie, jest tylko osoba dyżurna. Więc biedak ile mógł to posprawdzał, ale nic nie pomogło. Samemu na dach wychodzić nie można, więc do poniedziałku musiało to zostać. No i nadszedł ten dzień…

Poniedziałek – czyli dziś.

Dziś wyszło na to że osoby mającej dyżur w zeszłym tygodniu nie było. Więc całe bieganie spadło na mnie. Oczywiście, miałem drugą osobę do dachowania się, żeby nie było że sam, ale…

Tak czy siak – jak się okazało, osbridge ten jest w takim miejscu, że dostanie się do niego wymaga większych przygotowań. Choćby zabrania ze sobą na dach drabiny. Bo dostęp polega na wyjściu na dach, wejściu na nadbudówkę, przejsciu po niej pomiędzy dachami i zejściu z drugiej strony. A stopni/schodów/drabiny brak.

Poniedziałek

Oczywiście poniedziałek nie byłby poniedziałkiem gdyby tak spokojnie się skończył.

Padła baza na ktorej wpiętych było kilkanaście bloków. No i się zaczęło.

Najpierw trzeba było znaleźć gdzie wpieta jest ta baza, gdzie jest zasilacz i poe od niej. A to przy kilku skrzynkach, w każdej po kilka poe i zupełnym braku opisu nie jest takie proste. Zwłaszcza jeśli trzeba to zrobić tak by przy okazji nie padła połowa sieci. W końcu, po wykluczeniu wszystkich możliwości zostały dwie – albo padł port ethernetowy w radiu, albo zamókł kabel. No i wiadomo – wyjście na dach.

Dach

Na dachu okazało się że wtyczka jest lekko “nadpalona” – 48V zwarte jednak potrafi osmalić wtyk rj-45. Wystarczyło obciąć 5cm kabla, zarobić od nowa wtyk i wszystko działa. A dwie godziny zniknęły i kolejne wyjścia w deszczu na dach zaliczone…

Dlatego teraz odpoczynek…