Samochód – luksus czy narzędzie 

Czym jest samochód w dzisiejszych czasach?

Kiedyś był oznaką powodzenia, dobrem luksusowym. Ale dziś? Dla mnie samochód jest narzędziem które ma umożliwić albo ułatwić przemieszczanie się z jednego miejsca w drugie. 

A czy samochód jest lepszy niż komunikacja miejska? Dla mnie niestety tak. Niestety, bo wolałbym by było inaczej, ale mieszkam w dużym mieście i dojazd do pracy autobusami zajmuje mi półtorej godziny w jedna stronę licząc z przesiadką, czasami dwie jeśli są korki. Samochodem pokonuje trasę praca-dom w pół godziny, bo jadę obwodnica i omijam wszystkie korki i nie musz czekać na przesiadkę. 

Tyle się ostatnio mówi o smogu, ale dopóki komunikacja miejska nie będzie konkurencyjna czasowo ludzie nadal będą jeździć własnymi pojazdami i truć. Niestety, sam jestem jednym z nich, bo dwie godzinny dziennie stracone w różnicy czasu dojazdów to bardzo dużo. W ciągu miesiąca to około czterdziestu godzin straconych w autobusie, czyli tydzień pracy. Tydzień za który nikt nie płaci. 

Czekam kiedy władze naszych miast zrozumieją ze tramwaje czy szybka kolej miejska to nie fanaberie ekologów a po prostu rozsądny wybór. 

Koniec pracy

Koniec pracy

No i stało się. Wczoraj oficjalnie zakończyłem pracę u mojego dotychczasowego pracodawcy.

Żeby było śmieszniej, w związku z sezonem urlopowym, jeszcze dziś u niego pracuję, ale już mam umowę-zlecenie na jeden dzień :)

Co dalej?

Dalej czeka mnie wyjazd do Wrocławia – to już jutro. Na razie zatrzymam się u znajomych, pracę zaczynam dopiero w piątek, ale te trzy dni wolnego chcę poświęcić na dzwonienie i szukanie mieszkania do wynajęcia.

Duże zmiany

Przerwa

Półtora miesiąca bez notki. Dużo, fakt. Ale znów wracam do pisania. A co się stało? Oj wiele.

Zmiany

Po pierwsze – złożyłem wypowiedzenie w obecnej pracy.

Po drugie – przeprowadzam się do Wrocławia.

Po trzecie – czeka tam na mnie nowa praca. Już nie jako sieciowiec, tylko, przynajmniej na razie, młodszy specjalista ds. informatyki, ale cóż. Nie można liczyć na to że będzie się całe życie robić tylko jedną rzecz.

Rozwój

A co w nowej pracy? No cóż, większe szanse na rozwój zawodowy (wiadomo, finansowy, ale też możliwości nauczenia się wielu nowych rzeczy). Dodatkowo mieszkanie w mieście o większych możliwościach niż moja obecna wieś – przynajmniej jeśli chodzi o IT.

Dyżur w długi weekend

Długi weekend

Wszyscy to lubimy. Cztery dni świętego spokoju. Przynajmniej w założeniu. Niestety, zawsze ktoś musi mieć dyżur. Tym razem padło na mnie. No i pięknie, środa wieczór – luzik.

Czwartek – święto niepodległości

Dzień mija przyjemnie, na obijaniu się, aż do 18. I stało się -telefony się urywają, trzeba się ruszyć. Zwiesił się jeden switch, praktycznie zaraz za dojściem, przez co cały blok nie miał internetu. Ale zanim się to znajdzie to godzina poszła.

Po czwartku był piątek. Niby dzień roboczy, ale u nas w firmie wszyscy mieli urlopy, więc weekend. I mimo tego, że ludzie normalnie pracowali dzień minął spokojnie. Żadnych awarii, żadnych wyjazdów, co najwyżej kilka odebranych telefonów. Czytaj dalej Dyżur w długi weekend