Wybiegany

Wybiegałem się po dachach dziś.

Wszystko zaczęło się w sobotę, ale to nie był mój dyżur. Padła baza… no można to tak nazwać, bo to faktycznie baza jest. Co prawda to osbridge na 2,4GHz, czyli totalny zabytek, ale baza. Wszyscy myśleli że nic na niej nie stoi, ale jak padła w sobotę okazało się że jednak jest na niej dwóch klientów.

W sobotę, jak to na weekendzie, jest tylko osoba dyżurna. Więc biedak ile mógł to posprawdzał, ale nic nie pomogło. Samemu na dach wychodzić nie można, więc do poniedziałku musiało to zostać. No i nadszedł ten dzień…

Poniedziałek – czyli dziś.

Dziś wyszło na to że osoby mającej dyżur w zeszłym tygodniu nie było. Więc całe bieganie spadło na mnie. Oczywiście, miałem drugą osobę do dachowania się, żeby nie było że sam, ale…

Tak czy siak – jak się okazało, osbridge ten jest w takim miejscu, że dostanie się do niego wymaga większych przygotowań. Choćby zabrania ze sobą na dach drabiny. Bo dostęp polega na wyjściu na dach, wejściu na nadbudówkę, przejsciu po niej pomiędzy dachami i zejściu z drugiej strony. A stopni/schodów/drabiny brak.

Poniedziałek

Oczywiście poniedziałek nie byłby poniedziałkiem gdyby tak spokojnie się skończył.

Padła baza na ktorej wpiętych było kilkanaście bloków. No i się zaczęło.

Najpierw trzeba było znaleźć gdzie wpieta jest ta baza, gdzie jest zasilacz i poe od niej. A to przy kilku skrzynkach, w każdej po kilka poe i zupełnym braku opisu nie jest takie proste. Zwłaszcza jeśli trzeba to zrobić tak by przy okazji nie padła połowa sieci. W końcu, po wykluczeniu wszystkich możliwości zostały dwie – albo padł port ethernetowy w radiu, albo zamókł kabel. No i wiadomo – wyjście na dach.

Dach

Na dachu okazało się że wtyczka jest lekko “nadpalona” – 48V zwarte jednak potrafi osmalić wtyk rj-45. Wystarczyło obciąć 5cm kabla, zarobić od nowa wtyk i wszystko działa. A dwie godziny zniknęły i kolejne wyjścia w deszczu na dach zaliczone…

Dlatego teraz odpoczynek…

Sobota i dyżur

Pięknie zaczęty weekend.

Jako że mamy sezon urlopowy mam drugi tydzień pod rząd

Dyżur

I co? I o 7.30 zaczęły przychodzić sms z alarmami co nie działa. O 9 stwierdziłem że trzeba jednak jechać, bo samo się nie naprawi.

Okazało się że poszła się kochać listwa prądowa (a przy okazji spaliła zasilacz), ale zanim do tego doszedłem zdążyłem zmienić zasilacz, poe*, nawet przeciągnąć nową skrętkę (na szczęście 2m przez otwór w ścianie to nie problem).

Do czego zasilacz? Do stacji bazowej czyli

Osbridge 5G

Osbridge 5G
Osbridge 5G

Co to jest? W skrócie to Jednostka bazowa przeznaczona do tworzenia szkieletu sieci bezprzewodowej w paśmie 5 GHz.

Doskonale sprawdza się również jako stacja bazowa dla zwykłych urządzeń pracujących w standardzie 802.11a. Obsługuje protokół WPM (Wireless Polling MAC).

Urządzenie posiada dwa niezależne interfejsy radiowe, dwa gniazda antenowe typu N, umożliwiające podłączenie dowolnych anten oraz adapter PoE (w komplecie). Obudowa jest przystosowana do montażu zewnętrznego.

W praktyce to puszka w której mieści się płyta główna z procem Intel XScale IXP425 533MHz i 64MB RAM, 4MB Flash, dwoma gniazdami RJ-45 i dwoma mini-PCI w których siedzą karty radiowe Atheros AR5006X. Zasilanie po poe, zasilacz 48V, do dwóch gniazd podłączamy dwie zewnętrzne anteny (najlepiej sektory lub panele), ponieważ jest to stacja przeznaczona do pracy punkt-wielopunkt.

W każdym razie, kiedy to pudełko nie działało leżało 10 radyjek podłączonych do niego (a za radyjkami blok lub kilka bloków). Udało mi się w końcu (przypadkiem) je włączyć, ale siadła druga baza (znaczy podpiąłem ją do tej padniętej listwy). Dopiero po tym zorientowałem się co i jak i zacząłem kombinować co z tym fantem zrobić. Póki co jest prowizorka która działa, ale pasowałoby ją kiedyś poprawić.

Oczywiście jak zwykle w takich przypadkach, po podniesieniu się baz okazało się że nie wszystkie stacje klienckie się do nich podłączyły, więc musiałem jeszcze pojeździć i popodnosić je na miejscu. Skończyło się tym że w domu byłem o 13.30.

Nie ma jak miły początek weekendu.

* POE – Power over Ethernet – technologia przesyłu energii z pomocą skrętki do przenośnych urządzeń peryferyjnych będących elementami sieci Ethernet: urządzeń komunikacji VoIP, adapterów sieci bezprzewodowej i punktów dostępu, kamer internetowych etc. Sposób działania technologii został opracowany wraz z nadejściem standardu IEEE 802.3af i jego opis zawarty został w tejże dokumentacji. Za pomocą standardowej skrętki kat. 3 (lub wyższej) jest dostarczane zasilanie do różnych urządzeń sieciowych. Pod napięciem są dwie najczęściej nieużywane pary skrętki (3. niebieska i 4. brązowa). Z założenia zasilanie to miało mieć napięcie 48 V (w standardzie jest od 25 do 60 V) i maksymalny prąd do 400 mA, lecz różni się to w zależności od implementacji.

Wtyczka…

Nie ma to jak dobry humor od rana.

Od wczorajszego popołudnia wydzwaniała jedna pani bo

jej internet nie działa

No więc, chcąc nie chcąc, jako że dyżur mam, pojechałem. Okazało się że prądu w piwnicach brak, a z nich zasilane są

switche

Zgłosiłem sprawę na pogotowie energetyczne i z głowy. Przynajmniej taką miałem nadzieję.

Jednak rano ta sama klientka nadal miała problemy. Koniec końców byłem znowu w piwnicy. Tym razem jednak prąd był, sygnał też.

Więc zostawała już tylko wizyta u klientki.

Niestety, okazało się że Pani jest przekonana że jej

prawie nowy, ledwie dwuletni komputer nie może być uszkodzony.

Tłumaczenie że gniazdo rj45 w jej laptopie kwalifikuje się do wymiany nic nie dało. Ona wie lepiej i już.

gniazdo rj45
gniazdo rj45

No nic, trudno, skoro Pani wie lepiej….

Pani zażądała (!) bym jej zarobił nową wtyczkę. Czemu nie, wiadomo, klient nasz pan.

wtyczka rj45
wtyczka rj45

Co prawda wiadomość że jest to usługa płatna nie była powodem do szczęścia dla tej Pani, ale jednak się zgodziła. Ale, o zgrozo, po zarobieniu nowej wtyczki internet zaczął działać, co tylko utwierdziło panią w przekonaniu że to nasza wina, a nie jej komputera.

Ale zarzut że założyliśmy jej

gorszą wtyczkę

i że robimy to specjalnie by na niej zarabiać lekko mnie rzucił na kolana.

Niestety, próba wytłumaczenia że wtyczki wszędzie stosujemy takie same Pani nie przekonała.

Tym bardziej i inne argumenty, po prostu Ona wie i już.

Jednak teorie spiskowe mają swoich zwolenników wszędzie, a z takimi ludźmi nie ma co dyskutować, głusi na wszelkie argumenty, fakty zbijają jako fałszywe, wszystko co nie pasuje do ich teorii jest wymysłem “ich”.

Skąd tacy ludzie się biorą?