Naprawianie kabla

Zepsuty kabel

Zdarzenie sprzed kilku dni, ale jakoś zapomniałem o nim napisać, a warto :)
Klient ma radio na swoim dachu. Co lepsze, po tym samym dachu idą inne dwa kable – do dwóch różnych komputerów – wchodzą przez okna. Czemu tak a nie po mieszkaniu? Tylko klient wie czemu tak sobie to puścił.

W każdym razie była kladziona papa. Nowa. Na TYM dachu.

Skończyło się to przypalonymi kablami, więc zostaliśmy wysłani do ich naprawy. Teoretycznie tego nie robimy, ale wiadomo – znajomi bossa. Read more Naprawianie kabla

Przegląd sieci – widoczki :P

Zima

Jako że zbliża się zima nieubłaganie, boss zarządził przegląd przewieszek, masztów i całego oprzyrządowania znajdującego się na dachach. No nic, wiadomo, kilka dni na to zejdzie, ale przynajmniej nie siedzi się za biurkiem :)

A korzystając z tego że byłem na dachach i miałem ze sobą aparat zrobiłem kilka fotek mojego pięknego miasta.

Ci którzy mieszkają w tym samym mieście powinni bez problemu je rozpoznać :D

Podłączenie nowego klienta

No… po małej przerwie, ale wracam do pisania :)

Więc jak to było… pojechałem do klienta na wizję czy się da go podłaczyć.

Wizja

Widok z dachu – obok. Przepiękna widoczność,  moim celem były te dwa wierzowce na horyzoncie :)

Bezproblemowe – powiedziałem klientowi. Ucieszył się i już następnego dnia zadzwonił że jest chętny. Nie zostało nic innego jak przyjechać i zamontować mu radio.

Prawie płaski dach, łatwe wyjście, na kominie masz po starej antenie TV. Bajka po prostu. Dziura w dachu też gotowa, po starym kablu antenowym od TV. Żadnych komplikacji, po prostu ideał. Takie podłączenia aż chce się robić.

Więc przybyliśmy w ilości sztuk dwie – przepisy BHP, wiadomo, nigdy samemu na dachu :)

Montaż

No i cóż… montaż ubiquiti w wersji nano-loco to banał. Całość jest mocowana do masztu za pomocą jednej malej opaski :)

Ale najważniejsze że do działa.

A efekt końcowy można obejrzeć na zdjęciach :)

Bo jak wiadomo – zadowolony klient to gwarancja zadowolenia szefa :)


Sieciowiec-dachowiec

Sytuacja z początku tego tygodnia – u ważnego klienta net nie działa. No to ekipa naprawcza w składzie 2 sztuk sieciowców-dachowców pojechała.

Budynek skromny, malutki, a na szczycie nadbudówka :) Na nadbudówce maszcik a na nim antenki radiowe, za to w nadbudówce skrzyneczka z urządzeniami. I wszystko pięknie, pogoda w miarę znośna, lekka mżawka była, gdyby nie to, że na miejscu okazało się że miejscowy elektryk wyłączył prąd w całym budynku, bo uznał że już nic tam nie ma.

Ale wspinaczki nie żałuję, były piękne widoki, żałuję że nie miałem aparatu.